poniedziałek, 25 marca 2013

Wiosny mi się chce bardzo, chyba wszyscy są już zmęczeni tą bielą za oknem, ze wszystkich stron słychać tylko lament. Mam z tego powodu twórczy zastój, nic mi się nie chce, pomysłów niby cała głowa ale wszystko leży odłogiem, robię tylko to co muszę, cóż widocznie taki czas...

poniedziałek, 18 marca 2013

Pierwsze kroki...

Nie powiem, początki są najtrudniejsze... Nie bardzo wiadomo od czego zacząć...

Glina, moja największa pasja, materiał doskonały, 
z którego z odrobiną wyobraźni można stworzyć wszystko.
Ja najchętniej lepię anioły, wiem że nie jestem oryginalna, ale nic nie mogę na to poradzić.
Po prostu w pewnej chwili pojawia się postać, lepię, dopieszczam, dodaję szczegóły, 
a potem stwierdzam, że czegoś mi cały czas brakuje... I co? Skrzydła...
No cóż, to raczej bezpieczne hobby  :)

Anioł na wagarach, 
tak mi wpadło do głowy, bo z torbą, 
taki zadowolony, i ta rozwiana czupryna...
Ozdobiłam go angobami, ale po wypaleniu wyszedł bardzo bladziutki, 
więc podrasowałam go farbami ceramicznymi i oto jest.